• mieszkanie wynajme slupsk
  • sonny ericsson w810i
  • windows application compatibility toolkit 3 0
  • hinskie;restauracie
  • jonizacja powietrza 180
  • Biżuteria z brylantami
    Biżuteria firmy Kruk
    Biżuteria hand made
    Biżuteria na żeby ceny
    biżuteria ręcznie robiona
    Biżuteria ręcznie roboina
    biżuteria srebna z bursztynem
    Biżuteria sztuczna hurtownia
    biżuteria z krzemieniem pasiastym
    biżuteria ze srebra i kamieni
    biżuter z bursztynu
    Biżutera zdjęcia
    Biżuteria ślubna
    biżuteria allegro
    biżuteria antyczna
    biżuteria artystyczn
      aaaaOglądasz odpowiedzi wyszukane dla słów: Biżuteria z brylantamiaaaa



    Temat: david i reszta oferm happy!
    widze szerokie uśmiechy na twarzach oferm a takze licencjonowanych doradcow
    zarzadzajacych funduszami.

    kompetencje sie ryply. co wy biedaki mozecie zrobic. trzeba inwestowac w te
    gowniane spolki, prawda?

    blagam was, zdradzcie wasze sekrety inwestycyjne :-)))))))
    ja tez chce pomnazac pieniadze! :-)))))))))))

    no davidku i inni. czas kupic zonie zlota bizuterie z brylantami, pojsc na
    business lunch (moze obiad z emerytami by omowic strategie?) za 300 zeta wrocic
    mercem do palacu marmurowego i...
    nic nie robic, zupelnie nic nie robic. praktykant niech wcisnie buy. my sobie
    poczytamy smieszne maile wypijemy kawe i obejrzymy tragiczna sytuacje na
    swiatowych gieldach na 42 calowej plazmie. kup tez nowe narty. moze kiedysz
    wylecisz z tej roboty tak daleko jak malysz. czego ci zycze

    ***
    sorki za wredote. jestem cham prostak i swinia :-))))))

    przeczytac, zrozumiec, glosowac na UPR | http://www.lordvader.republika.pl

    Obejrzyj więcej wypowiedzi





    Temat: W WSI znaleziono skarb z FON i afery "Żelazo"
    Śmiechu warte
    Jeśli rzeczywiście "stos złotych sztab, pióra z cennego kruszcu i biżuterię z
    brylantami" jest warte kilkaset tysięy złotych, jak napisano, to to jest śmiechu
    warte. Co to za skarb, co starczy na jedno mieszkanie w Warszawie? Miarkujmy
    słowa - to po prostu trochę kosztowności, a nie skarb.

    Swoją drogą to dziwne, że nie zostało to przekazane Skarbowi Państwa tylko
    trzymane w jakiejś szafie, nie waidomo po co i nie wiadomo, czy pod jakąkolwiek
    kontrolą. Obejrzyj więcej wypowiedzi





    Temat: prezent za poród????
    prezent za poród????
    Napiszcie co Wy o tym sądzicie, bo jak dla mnie to dziwne, a nawet
    poniżej krytyki oczekiwanie prezentu za urodzenie dziecka...
    Na ematce jakaś panna żali się, że mąż nic jej nie dał. A inne to
    podostawały kwiaty/ biżuterię z brylantami/samochody

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=94392397&wv.x=2&a=94392397

    Czy samo pojawienie się dziecka na świecie nie jest wystarczającym
    "prezentem" dla obojga rodziców? I czy nie lepiej, żeby tatuś
    czynnie brał udział w opiece nad dzieckiem, a nie "na pokaz" kupował
    prezenty? No bo co kobiecie po złotym pierścionku jak ojciec w domu
    za bardzo nie pomaga...
    Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: Kolczatka dla pieska:)
    kazdy kto zarobił pieniadze ciezką praca nawet sprowokowany nie bedzie pisac czy
    mówic o swoim bogactwie a ty myslisz że jak masz kilka perfum czy kupujesz sobie
    bizuterie z brylantami to jestes juz kims?no zobacz ile rzeczy tu na forum o
    sobie wypisujesz czy tak zachowuje sie osoba z dobrego domu,wychowana,majaca
    duzo znajomych w realu przeciez ty nawet nie masz szacunku do swojej prywatnosci
    wypisując kazdy szczegół ze swojego życia

    drogi ciuch czy inna metka nie zrobi z ciebie porządnej dziewczyny

    post napisany został w sposób który nie nadaje sie do skasowania

    Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: gdzie lombard z wyceną brylantów?
    Witam,
    ktoś wie może gdzie we Wrocławiu jest lombard, który skupuje biżuterię z
    brylantami - z wyceną?
    pozdrawiam
    Ania
    Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: co nowego u Goroli
    W WSI znaleziono skarb z afery "Żelazo"
    autor: PAP, kb, 2006-09-11, Ostatnia aktualizacja: 2006-09-11
    W centrali Wojskowych Służb Informacyjnych odnaleziono cenne przedmioty z
    przedwojennego Funduszu Obrony Narodowej, a częściowo z afery "Żelazo" z lat
    PRL - poinformował Piotr Bączek, rzecznik wiceszefa MON Antoniego Macierewicza.

    Potwierdził tym samym doniesienia najnowszego tygodnika "Wprost", który
    napisał, że w pancernym sejfie WSI ukryto "stos złotych sztab, pióra z cennego
    kruszcu i biżuterię z brylantami". Według tygodnika, jest to pozostałość po
    wywiadzie wojskowym PRL, a dzieje jego zdobycia stanowią pilnie strzeżoną
    tajemnicę WSI.
    Według Bączka, teraz biegli ocenią wartość znaleziska, które może być warte co
    najmniej kilkaset tysięcy zł. Macierewicz chce, by skarb stał się podstawą
    fundacji, która wspierałaby osoby pokrzywdzone przez służby specjalne PRL.

    Sprawa ta nie była przedmiotem doniesienia do prokuratury.

    Fundusz Obrony Narodowej (FON) utworzono na mocy dekretu prezydenta Ignacego
    Mościckiego z 9 kwietnia 1936 r. w celu uzyskania dodatkowych środków na
    dozbrojenie armii.

    Akcję "Żelazo" prowadzili w latach 70. w Europie Zachodniej Europie agenci
    wywiadu MSW, którzy przeniknęli do struktur przestępczych i przez napady
    rabunkowe (podczas których zginęły dwie osoby) zdobywali pieniądze, złoto,
    dzieła sztuki. Duża część łupu trafiła do oficerów MSW zaangażowanych w akcję i
    nadzorujących ją w kraju; część przedmiotów miała zostać przywłaszczona przez
    członków ekipy Edwarda Gierka.

    Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: Czy wasze pierścionki zaręczynowe
    Pierwszy mąż kupował mi biżuterię z brylantami (malutkimi , drugi mąż mi wcale nie kupuje błyskotek - zna moje potrzeby (w biżuterii prawie wcale nie chodzę) i jak na razie, kompletuje mi sprzęt do naszej wspólnej pasji . Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: W WSI znaleziono skarb z FON i afery "Żelazo"
    W centrali Wojskowych Służb Informacyjnych odnaleziono cenne precjoza, m.in.
    monety, pochodzące częściowo z przedwojennego Funduszu Obrony Narodowej, a
    częściowo z afery "Żelazo" z lat PRL - poinformował rzecznik wiceszefa MON
    Antoniego Macierewicza Piotr Bączek
    Potwierdził tym samym doniesienia tygodnika "Wprost", który napisał, że w
    pancernym sejfie WSI ukryto "stos złotych sztab, pióra z cennego kruszcu i
    biżuterię z brylantami". Według tygodnika, jest to pozostałość po wywiadzie
    wojskowym PRL, a dzieje jego zdobycia stanowią pilnie strzeżoną tajemnicę
    WSI.

    Według Bączka, teraz biegli ocenią wartość znaleziska, które może być warte
    co najmniej kilkaset tysięcy zł. Macierewicz chce, by skarb stał się
    podstawą fundacji, która wspierałaby osoby pokrzywdzone przez służby
    specjalne PRL.

    Sprawa ta nie była przedmiotem doniesienia do prokuratury.

    Fundusz Obrony Narodowej (FON) utworzono na mocy dekretu prezydenta Ignacego
    Mościckiego z 9 kwietnia 1936 r. w celu uzyskania dodatkowych środków na
    dozbrojenie armii. Gromadził środki pochodzące ze sprzedaży nieruchomości
    państwa, dotacji skarbu państwa oraz darów i zapisów osób prywatnych i
    instytucji. Łącznie zgromadzono ok. 1 mld ówczesnych zł. W czasie II wojny
    światowej zbiórkę na FON kontynuowano wśród Polonii amerykańskiej i
    kanadyjskiej. W 1945 r. minister obrony rządu RP w Londynie przeznaczył
    środki FON na pomoc dla byłych żołnierzy Armii Krajowej i pozostałych po
    nich rodzin.

    Funduszem zarządzał tzw. Komitet Trzech (gen. Stanisław Tatar, pułkownicy
    Stanisław Nowicki i Marian Utnik), który w 1947 r. podjął decyzję o
    przekazaniu darów w złocie i srebrze oraz reszty pieniędzy do opanowanego
    przez komunistów kraju. Tu część FON rozkradziono; część trafiła do
    komunistycznych dygnitarzy. Po 1989 r. wszczęto śledztwo w sprawie losów
    FON, ale umorzono je z braku dowodów.

    Akcję "Żelazo" prowadzili w latach 70. w Europie Zachodniej Europie agenci
    wywiadu MSW, którzy przeniknęli do struktur przestępczych i przez napady
    rabunkowe (podczas których zginęły dwie osoby) zdobywali pieniądze, złoto,
    dzieła sztuki. Duża część łupu trafiła do oficerów MSW zaangażowanych w
    akcję i nadzorujących ją w kraju; część przedmiotów miała zostać
    przywłaszczona przez członków ekipy Edwarda Gierka.

    Afera wyszła na jaw w połowie lat 80., ale gen. Wojciech Jaruzelski
    zdecydował się wtedy jedynie odsunąć członka Biura Politycznego PZPR,
    78-letniego dziś gen. Mirosława Milewskiego, który w latach 70. był szefem
    wywiadu. Z "Żelazem" związani byli trzej bracia Janoszowie: Jan, Mieczysław
    i Kazimierz, którzy prowadzili przestępczą działalność w zamian za
    zapewnienie bezkarności w PRL oraz udział w łupach.

    Śledztwo w tej sprawie wszczęto po 1989 r.; nawet na krótko aresztowano
    Milewskiego, ale w końcu sprawę umorzono.

    Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział niedawno odtajnienie
    prokuratorskich materiałów afery "Żelazo".
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3610628.html?skad=rss

    Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: O manipulacji czyli powtórka z Cialdiniego
    Witam!
    Duża prośba, mała prośba

    Jest to odwrócenie poprzedniej techniki. Działa tu jednak inny mechanizm
    psychologiczny. W tym przypadku ekstremalna prośba pojawia się na początku. Po
    jej odrzuceniu wyrażamy łatwiejszą do przyjęcia. Odrzucenie pierwszej ma
    wzbudzić w manipulowanym poczucie winy i dyskomfort, co skłoni go do
    zaakceptowania drugiej. Przykład: Gdy kobieta poprosi ukochanego mężczyzną o
    biżuterię z brylantami, może się spodziewać, że prośba nie zostanie spełniona.
    Gdy jednak zaraz wspomni, że podoba się jej elegancka bielizna w jakimś
    sklepie, może liczyć na sukces.

    Reguła zaangażowania

    Któż z nas nie myślał kiedyś: „Zbyt dużo zainwestowałem, żeby się teraz
    wycofać”. Ludzie dbają, by inni uważali ich za konsekwentnych. Niekonsekwentni
    są postrzegani jako niestabilni, zakłamani, niegodni zaufania. Często
    obserwowałem ludzi, którzy inwestowali swoje pieniądze w przedsięwzięcia nie
    mające szansy powodzenia. Często powtarzali: „Patrz, przecież tym razem musi
    się udać. Wsadziłem w ten interes tyle szmalu. Jak dołożę jeszcze trochę, to w
    końcu musi się udać”. Koniec może być jednak szybki i smutny.

    Jak się bronić przed manipulacją?

    Najlepszym sposobem obrony przed manipulacją jest… zapoznanie się z nią. Przyda
    się do tego ciut wiedzy o prawach rządzących społeczeństwem i powściągliwość
    wobec propozycji, które budzą choć cień wątpliwości. Co można zrobić?
    – Starajmy się nie korzystać z przysług mało znanych nam osób.
    – Pamiętajmy, że ci, którzy oferują nam swą pomoc, rozdają karty. Razem z
    przysługą fundują nam poczucie wdzięczność i uruchamiają mechanizm
    zobowiązania.
    – Nie pozwólmy wpędzić się w poczucie winy. Starając się za wszelką cenę pozbyć
    niewygodnego stanu „bycia nie w porządku”, stajemy się łatwą ofiarą.
    – Nie kierujmy się głosem większości. Działania innych, podobnych do nas, nie
    mogą wpływać na nasze decyzje.
    – Zachowujmy ostrożność, gdy nagle uświadomimy sobie nieoczekiwany wzrost
    sympatii do obcej osoby. Koncentrujmy się na przyczynach tego faktu.
    – Pamiętajmy, że zawsze mamy prawo do wycofania się. Unikajmy podejmowania
    decyzji pod presją czasu lub innych ograniczeń, np. że dana oferta pracy jest
    ważna tylko kilka dni.
    – Sprawdzajmy wiarygodność autorytetu. Zadajmy sobie pytanie: Na ile mogę temu
    komuś zaufać i dlaczego mam go traktować jak eksperta?
    – Zwracajmy uwagę na częstotliwość, kontekst, treść pochwał i komplementów.

    I pamiętajmy: Codziennie setki razy spotykamy się z manipulacja i w
    dziesiątkach sytuacji sami manipulujemy. Nie należy więc wpadać w popłoch.
    Chcemy, czy nie, manipulacja jest częścią rzeczywistości. Mając tego
    świadomość, warto mieć oczy i uszy szeroko otwarte.

    Grzegorz Lewandowski



    Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
    Pozdrawiam i zapraszam!
    gg 172 85 85 Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: _____________błyskotliwa diagnoza "młodej lekarki"
    ___________"nisze gospodarcze" i "szkoła" ekonomii
    szpiegostwo na rzecz Rosji,
    afera "Żelazo"
    afera FOZZ,
    W centrali Wojskowych Służb Informacyjnych odnaleziono cenne
    precjoza, m.in. monety, stos złotych sztab, pióra z cennego kruszcu
    i biżuterię z brylantami, pochodzące częściowo z afery "Żelazo" z
    lat PRL a częściowo z przedwojennego Funduszu Obrony Narodowej,
    sprzedaży nieruchomości państwa, dotacji skarbu państwa oraz darów i
    zapisów osób prywatnych i instytucji. Łącznie zgromadzono ok. 1 mld
    ówczesnych zł. W czasie II wojny światowej zbiórkę na FON
    kontynuowano wśród Polonii amerykańskiej i kanadyjskiej. W 1945 r.
    minister obrony rządu RP w Londynie przeznaczył środki FON na pomoc
    dla byłych żołnierzy Armii Krajowej i pozostałych po nich rodzin.

    Funduszem zarządzał tzw. Komitet Trzech (gen. Stanisław Tatar,
    pułkownicy Stanisław Nowicki i Marian Utnik), który w 1947 r. podjął
    decyzję o przekazaniu darów w złocie i srebrze oraz reszty pieniędzy
    do opanowanego przez komunistów kraju. Tu część FON rozkradziono;
    część trafiła do komunistycznych dygnitarzy. Po 1989 r. wszczęto
    śledztwo w sprawie losów FON, ale umorzono je z braku dowodów.

    Afera bakszyszowa,
    nielegalny handel bronią, afra Cenzinu
    i... dzika lustracja oraz opanowanie świata informacji i polityki.
    Manipulowanie nimi.
    Na kilkanaście dni przed publikacją raportu z likwidacji Wojskowych
    Służb Informacyjnych, zdradził w wywiadzie dla "Dziennika", że
    znajdzie się w nim kilka nazwisk z samego szczytu listy
    najbogatszych. Były trzy: Zygmunta Solorza (na liście
    najbogatszych "Forbesa"- 4), właściciela Polsatu, Jana Wejcherta (5)
    i Mariusza Waltera (14) z ITI. Czwarty miał być Ryszard Krauze (6),
    ale podobno został z niej wykreślony. Nikt nie potwierdza tej
    informacji, nikt jej też nie zaprzecza - sprawę bada sejmowa komisja
    ds. specsłużb. Raport zahacza także o Jana Kulczyka (9). Zyski z
    lukratywnego handlu paliwami dla wojska miał czerpać admirał Romuald
    Waga, szef logistyki Marynarki Wojennej, a później udziałowiec
    jednej ze spółek paliwowych, brat Jana Wagi, prezesa Kulczyk
    Holding.
    Solorz, jak czytamy w przypisach do raportu, był w latach 80.
    współpracownikiem wywiadu Służby Bezpieczeństwa, a jego prawa ręka
    przy organizowaniu Polsatu Piotr Nurowski - tajnym agentem WSI.
    Zarzuty najcięższego kalibru dotyczą genezy koncernu ITI,
    właściciela telewizji TVN. Spółka Cantal, zarejestrowana w Irlandii
    i należąca do Jana Wejcherta (przemianowana potem na ITI), miała
    ponoć pełnić rolę - cytujemy dosłownie za raportem:"konia
    trojańskiego, to znaczy, która mogłaby służyć do wprowadzenia
    agentów w obszar na Zachodzie, w dziedzinie mediów" (fragment
    niezrozumiały - red). Takie zeznanie złożył przed sądem, skazany w
    procesie FOZZ, Grzegorz Żemek (aneks nr 9. do raportu o WSI).

    Zamiast chronić bezpieczeństwa Rzeczpospolitej, WSI zagrażały jej,
    m.in. ładowi demokratycznemu i porządkowi publicznemu, a także
    często bezpieczeństwu obywateli - ale to tylko takie "nisze
    gospodarcze" wg "Economist".

    A podanie jawnych danych Dukaczewskiego o szkoleniu GRU w Moskwie to
    ujawnienie tajemnicy państwowej i złamanie prawa.
    Agent GRU na włąsną rękę prowadzi dziłalność destrukcyjno-
    organizacyjną w wyznaczonym państwie.
    Stocznie, huty, media, energetyka, telekomunikacja, informatyka,
    bankowość, kopalnie, rolnictwo, drastyczne normy ekologiczne,
    rurociagi, autostrady na których nie skorzystają Polacy tylko Europa
    i Rosja - to takie "nisze gospodarcze"...

    Ale mają ekonomistów w Economiście! Obejrzyj więcej wypowiedzi



    Temat: cio tam złociutccy ?
    On Mar 31, 11:34 pm, fatso <fatso60@ntlworld.comwrote:


    Darius wrote:

    Czyli dajesz Expercie piekny wyklad powodow, dlaczego zloto
    nie moze byc pieniadzem-srodkiem wymiany.
    No ale mysmy to juz przeciez przerabiali, owo odejscie od parytetu
    zlota. No i co? Wszystkie rzady, zawsze i wszedzie ,znajda sposob
    aby obywatela oszukac. Albo zmniejsza zawartosc kruszcu w monecie do
    zera albo odstapia od pokrycia w zlocie papierka jaki masowo drukuja.
    Ale ten zolty metal jest i cos trzeba z nim zrobic.

    Czytalem kiedys o pomysle jakiegos geniusza finansowego w Turcji aby
    zloto wprowadzic na specjalna gielde towarowa by pracowalo na korzysc
    inwestorow i panstwa. Tak sie sklada, ze Turcja posiada ogromne ilosci
    zlota, nagromadzone jeszcze w czasach Imperium Ottomanow. Bierze sie to
    z tradycji Islamu, ktory zezwalal na wypedzenie zony gdy takowa sie nam
    znudzila. Mowimy po prostu trzy razy przy swiadkach : rozwodze sie z
    toba i juz taka zawodniczka kopnieta w dupe wychodzi z domu na bruk,
    pozostawiajac dobra doczesne i swe dzieci za soba. Przykre to i trzeba
    z gory pomyslec, gdy jest sie Turka zona, co zrobic gdy sie nie ma
    alimentow na reszte zycia. Otoz byl taki sposob: Turek nie mial prawa
    odrzec wypedzanej malzonki z odziezy. No i ona nosila tam pod tym kocem
    przykrywajacym jej wdzieki, srednio 5 Kg zlota w lancuchach i ozdobach.
    Pomnoz tylko przez milion chlopek z Anatolii w tej trudnej
    sytuacji i juz masz 5 tys ton zlota! Nie dziw ze rzad turecki swierzbia
    lapki aby sie do tego skarbu dobrac.

    fatso


    Coz za biedne- bogate kobiety.
    Ja niestety trenuje przed napisaniem ksiazki o rozowym labedziu dla
    Taleba,
    zeby mnie w koncu przyjal na swojego asystenta.

    Robie teraz kilka projektow w konkursie googla i m.in. narzedzia do
    zarzadzania i analiza globalnych rynkow finansowych.
    To nie paradoks, ale nadal nie ma narzedzi do zarzadzania globalna
    informacja , jej wizualizacja, p[rzetwarzaniem i ponowna wizualizacja.
    Jest tak ze internet wyrzuca tony newsow, analiz i tego nie da sie ani
    przejesc, aby przeczytac, czy przetrawic.
    I chodzi wlasnie o proste interfejsy, aby widziec co sie dzieje na
    swiecie, na rynkach i co sie zdarzy za tydzien, miesiac itd., skad
    moze nadejsc kolejne Tsunami.

    Bawie sie moim ipodem touchem i uwazam ze to geniusz Wozniaka go
    wprowadzil na rynek dla mnie, szarego czlowieka.
    Bawilem sie nowym Mackiem Air, ale niestety to sreberko, nie jest
    srebrem.
    I wlasnie robie takie aplikacja multitouch, jakie oferuje MacAir.
    Do zarzadzania informacja gospodarcza, finansowa, walutowa.

    A wracajac do zlota, to poza hedgingiem uczyli mnie co to jest added-
    value
    i jak ja tworzyc.
    Nie wiem jak ja, szary czlowiek mam stworzyc added-value dla zlota.
    Wiem jak sie to robi w Chicago.
    Znajomy jubiler ma tam pracownie i na zamowienie wykonuje bizuterie z
    brylantami, m.in. kolczyki dla tenisistow.
    I tworzy trend i mode.
    Tenisista to 100 mld + kolczyk z brylantem,
    czyli 1000 nasladowcow zechce nosic podobny kolczyk i jest wartosc
    dodana, obrot i zysk.

    Mysle ze zyjac w tym Londynie moglbys zbudowac na jakiejs wiezy
    obserwacyjnej, obraz Londynu widziany z gory, czyli ulice biznesu,
    kawiarnie,
    i jak na tych webkamach widac ze wszyscy biegna do bankow, to znaczy
    ze cos sie dzieje,
    a jak wybiegaja z bankow, to znow cos innego.

    Chcialbym wydac kilka ksiazek, najlepiej w Londynie i Nowym Jorku ,
    ale zadna tam elektronika,
    tylko tektura typu pocket.
    Mysle ze mam materialy na 10 ksiazek po 100-200 stron, tylko szukam
    jakiegos sekretarza, wydawcy, aby to szybko przetwarzal na produkt
    rynkowy.
    Znajomy mi dzisiaj przypomnial mojego nauczyciela, b. radce handlowego
    ambasady,
    ktory pisal felietony, albo o nim pisali, do prasy z cotygodniowych
    spotkan z pisarzami, znajomymi.
    I cos w tym jest fatso,
    piszmy, piszmy, bo Internet to nasz wynalazek, nasz bezplatny wydawca
    i poki zakazu nie ma, to co napiszemy dzisiaj, to moze ktos bedzie
    czytal jeszcze podczas wypraw na Marsa.

    Siostra kolezanki ze studiow spotkala mnie dzisiaj w urzedzie i
    powiedziala, ze mnie od razu poznala , "bo sie nie zmienilem" ale
    obawiala sie od razu porozmawiac.
    A ja na to zeby mnie nie obrazala i zobaczylem, ze jednak czas szybko
    goni.
    To co wydaje sie jeszcze chwila dnia ubieglego to moga byc nawet lata
    poprzedniego wieku.

    Zatem fatso uczciwa propozycja, piszta ksiazki interakcyjne,
    takie 100 tomow Harrego

    Jezeli bedzie 1000 czytelnikow i kazdy da za zebracza ksiazke po 1 zl
    to bedzie 1000 zl,
    a jak po 5 zl, to bedzie 5000 zl
    a jak bedzie milion czytelnikow i kazdy da po 10 zl, to bedzie 10 mln.

    Nie moge sie jedynie zdecydowac ilu bedzie tych czytelnikow i ktos da
    jakies 10 groszy za czytanie.
    Bo wlasnie czytam odpoiwiedz doktoranta z CMU,. ktory zrobil doskonaly
    produkt, 100.000 osob go ogladalo na youtubie, a jedynie 2 dalo datki
    po 5 dolarow.
    I chlop az zaniemowil, ze ma tak wielkie wsparcie finansowe.

    Nazywa sie to tgeraz begger-software (bez skojarzen).
    Dawniej bylo shareware, freeware, open-source,
    a dzisiaj begger-software

    .

    Obejrzyj więcej wypowiedzi